mercredi 7 janvier 2015

Jak najbardziej transparentna chmura.

Żona zażyczyła sobie tablet. No to dostała. Ma służyć m.in. do czytania, edycji i poprawiania tekstów. Do tego potrzebna jest wygodna wymiana plików z PC. No to wiadomo, chmura. Ale jako, że tablet jest bez 3G, a ma być używany również poza zasięgiem WiFi, obsługa chmury musi być jak najbardziej przezroczysta. Co przez to rozumiem - mianowicie chcę operować na pliku bez myślenia, czy mam się czy też nie i żeby nie wykonywać przy tym dodatkowych zbędnych czynności.



Pierwszy naturalny wybór - Dysk Google. Ok. Działa. Synchronizację się. Tylko żeby otworzyć plik Worda to tak na prawdę musze utworzyć jego kopię - jeśli to robię z poziomu aplikacji dysku to pakiet biurowy (OfficeSuite Pro) otwiera go w trybie tylko do odczytu i potem owszem, mogę go zapisać, ale jako nowy plik i w celu synchronizacji muszę go potem ręcznie kopiować w aplikacji dysku. Do kitu, transparencja poszła na drzewo. Sam pakiet potrafi co prawda grzebać bezpośrednio w chmurze, ale tylko jak jest sieć. A może nie być.



Jakas inna propozycja? To samo będzie pewnie z Dropbox-em. Brakuje mi klienta który by działał tak jak klient pod Windows, czyli mam osobny katalog, w którym mam synchronizowane pliki i tyle. Ale jest takie coś?



Wytaptalkowane na notatniku





Jak najbardziej transparentna chmura.

0 commentaires:

Enregistrer un commentaire